Spirulina hawajska kontra Spirulin Plus – moja opinia!

Nie jestem statystyczną kobietą i nie odchudzam się wraz z początkiem Nowego Roku czy nadejściem wiosny… Odchudzam się po wakacjach lub w ich trakcie. Dlaczego? Po prostu kocham jeść! Nie wyobrażam sobie tego, aby w trakcie corocznego pobytu nad morzem zrezygnować z pysznych gofrów, lodów czy pizzy… Wakacje są wraz w roku! Do domu zawsze wracam z nadbagażem – i to nie w postaci pamiątek, a dodatkowych kilogramów. Tym razem było ich 6!!! Jak na dwa miesiące to i tak całkiem spoko… 😉 Trzeba było coś z tym zrobić.. Gdzieś przeczytałam, że idealnym wstępem do diety jest oczyszczanie organizmu. Oczywiście – zdrowe odżywianie to podstawa, ale warto zastanowić się nad czymś jeszcze. Nad odpowiednio dobraną suplementacją, dzięki której pozbędziemy się nadmiaru toksyn i przy okazji przyspieszymy proces odchudzania. Możemy pić napar ze skrzypu polnego czy pokrzywy… Ale komu by się chciało parzyć jakieś zielsko i pić je w trzydziestostopniowym upale?? Na pewno nie mi!! Dlatego zdecydowałam się na kurację algami, a konkretnie spiruliną. Poniżej przeczytasz więcej informacji na jej temat! Zapraszam!

hawana

Dlaczego akurat spirulina? Bo to najlepszy i najszybszy sposób na pozbycie się nadmiaru toksyn! Wystarczy spojrzeć na jej kolor, który świadczy o wysokiej zawartości antyoksydantów! Antyoksydanty zwalczają wolne rodniki, spowalniają procesy starzenia się, chronią nas przed szkodliwym działaniem stresu oksydacyjnego, który zaburza prawidłowe funkcjonowanie naszego organizmu. Powodów takiego stanu rzeczy może być kilka. Jednak najczęściej, to my sami jesteśmy sobie winni. Palimy papierosy, nadużywamy alkoholu, jemy wysokoprzetworzoną żywność…. Wdychamy spaliny oraz inne zanieczyszczenia – na co nie do końca mamy wpływ…. Nie wiem jak Wy, ale ja postanowiłam z tym skończyć! Dlaczego hawajska? Bo innej nie mieli w aptece? Żartuję. Kupiłam ją dlatego, że była najtańsza. Jedno opakowanie kosztowało 40 złotych i zawierało 100 kapsułek. Dopiero po powrocie do domu przeczytałam, że muszę brać aż 6 tabletek dziennie!!! Najgorsze w tym wszystkim było to, że producent nie podał konkretnych zaleceń dotyczących dawkowania.

stosowanie

No to jedna czy sześć? Producent tego nie wie, a ja mam to wiedzieć? Cóż… Zależało mi na jak najlepszych efektach, więc zaczęłam z grubej rury. Sześć tabletek dziennie… I już po tygodniu zaczął się prawdziwy koszmar!!! Bóle brzucha, mdłości, biegunki…. i te okropne zawroty głowy. Zmniejszenie dawki nie pomogło. Dopiero całkowite odstawienie Spiruliny Hawajskiej przyczyniło się do ustąpienia objawów. Nie jestem odosobniona w swojej opinii. Takich osób, jak ja jest więcej!!!

negatywne

Stwierdziłam, że nie poddam się tak łatwo. Spirulinę Hawajską wyrzuciłam do kosza – nie oddałbym jej nawet największemu wrogowi! Tym razem zdecydowałam się na zakup produktu z tzw. wyższej półki, czyli takiego, który ma porządną dawkę substancji aktywnej i wyróżnia się jasnymi zasadami stosowania! Spirulin Plus – tak nazywał się mój nowy suplement diety.

Spirulin Plus – mój sposób na detoks!

Tym razem nie sugerowałam się opinią pani z apteki. Postawiłam na te które udało mi się znaleźć w Internecie. Skoro te dotyczące Spiruliny Hawajskiej okazały się trafione, to dlaczego z tymi dotyczącymi preparatu Spirulin Plus miałoby być inaczej? Zanim zdecydowałam się na zakup dowiedziałam stronę producenta klik, na której udało mi się znaleźć wszystkie niezbędne informacje dotyczące działania, dawkowania itp.. Po dwóspirulinch dniach od kliknięcia ikonki Zamów teraz, rozpoczęłam kurację Spirulin Plus. Brałam dwie tabletki dziennie i obserwowałam swój organizm. Obyło się bez skutków ubocznych, a tych pozytywnych było całe mnóstwo!!!

  • wzrost energii
  • spadek wagi – w ciągu miesiąca pozbyłam się całej nadwyżki, czyli 6 kilogramów
  • gładka cera
  • mocne włosy i paznokcie
  • lepsza perystaltyka jelit – żadnych problemów z wypróżnianiem, zaparciami czy wzdęciami
  • wzmocniona odporność organizmu
  • lepsze samopoczucie – odkąd zaczęłam suplementację preparatem Spirulin Plus nie mam problemów z zapamiętywaniem i koncentracją!!!

 


   12 Comments


  1. marylek
      21 Sierpień 2017

    Brałam spirulinę hawajską w zeszłym roku. Wtedy nie miałam takiej wiedzy na temat zdrowego odżywiania.. Pakowałam w siebie 12 tabletek dziennie! Jedno opakowanie wystarczało na kilka tygodni! Masakra!! W wakacje było ok, ale jak zabierałam taką ilość tabletek do szkoły, to moi znajomi patrzyli się na mnie, jak na kosmitkę! Aktualnie łykam Spirulin Plus i jestem bardzo widoczna. Efekty są widoczne gołym, a suplementacja nie sprawia mi problemu…. Co to jest łyknąć 2 tabletki dziennie w porównaniu do 12???

    • malgosia plutecka
        25 Sierpień 2017

      Znam ten ból. Dałam się nabrać na niską cenę… Tak to jest, jak wszystko przeliczamy na pieniądze, nie patrząc na zdrowie.

      • paryska
          1 Wrzesień 2017

        Niestety… Taka już nasza natura. Chociaż ja od razu zamówiłam Spirulin Plus. Nie wyobrażam sobie tego, jakbym miała łykać 12 tabletek dziennie!!!

        • derka
            8 Wrzesień 2017

          Ja tak samo! Przecież to niezdrowe dla naszego żołądka! Taka suplementacja mija się z celem!!!

  2. morwenka
      13 Wrzesień 2017

    Spirulina Hawajska to zło.. Przejechałam się na tym jak nie wiem co. Zdecydowanie odradzam. Kasa to nie wszystko. Zdrowie jest najważniejsze, a ten preparat na pewno nie pomoże nam o nie zadbać!

  3. miriam
      13 Wrzesień 2017

    Ja też się nabrałam na te 12 tabletek.. Nie tylko ja wykończyłabym sobie wątrobę.. Ale w porę zakupiłam tabletki Spirulin Plus..

    • lawendka
        22 Wrzesień 2017

      ja tak samo… bóle brzucha były okropne i to kłucie w boku…

  4. fantasja
      2 Październik 2017

    ja nie miałam żadnych skutków ubocznych po s. hawajskiej, ale efektów też nie 😀 dlatego zrezygnowałam 😀 zresztą łykanie takiej ilości tabletek to jakieś przestępstwo 😀

    • olka
        16 Październik 2017

      ile ludzi tyle opinii… aczkolwiek te dotyczące hawajskiej są w większości negatywne. i wcale się nie dziwie. sama nie dałabym rady łykać tylu tabletek dziennie!

  5. alacz
      27 Październik 2017

    spirulina spirulinie nie równa…. ja wolę wydać trochę więcej pieniędzy i kupić coś naprawdę dobrego niż bawić się w jakieś proukty, typu spirulina hawajska…. ostatecznie i tak stracimy więcej pieniędzy,a efekty i tak będą marne!!!

    • aniablond
        10 Listopad 2017

      ale tak jest ze wszystkim Kochana – zainwestujesz więcej pieniędzy w sprzęt – będzie Ci dłużej służyć. Zainwestujesz więcej w buty – będziesz dłużej w nich chodzić… itd., itd…

      • niula09
          20 Listopad 2017

        Coś w tym jest. Wiele razy tego doświadczyłam – i to nie tylko z tabletkami…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *