Słodycze na diecie – czy można schudnąć bez wyrzeczeń?

Większość z nas na samą myśl o diecie dostaje spazmy. Naszą głowę zaczyna ogarniać lęk. Po ciele rozlewa się niepokój. Pojawia się panika – ale że jak to? Do końca życia bez czekolady? 🙁 Bez pizzy i ukochanego drożdżowego?
À popropos – czy w trakcie odchudzania trzeba rezygnować z jedzenia swoich ulubionych potraw? Sceptycy twierdzą, że tak. Optymiści – wręcz przeciwnie! Uważają, że można jeść wszystko i tracić na wadze. Prawda jak zwykle leży po środku.

Deficyt kaloryczny

Podstawą sukcesu w odchudzaniu jest ujemny bilans kaloryczny, a nie rozkład makroskładników. Prawda jest taka, że możesz żywić się tylko i wyłącznie słodyczami czy fast-foodami, a przy tym tracić na wadze.. Co nie zmienia faktu, że taki styl odżywiania pozostawia wiele do życzenia. Kojarzysz hasło”puste kalorie”. Jestem przekonana, że tak. A wiesz, co tak naprawdę oznacza? Jest utożsamiane z jedzeniem pozbawionym wartości odżywczych, zawierającym znikomą ilość witamin i minerałów. Powodującą krótkoterminowy przyrost energii, który znika równie szybko jak się pojawia. Dlatego po jej spożyciu szybko odczuwamy głód.

Dieta czekoladowa 

Teoretycznie moglibyśmy stosować dietę sprowadzającą się tylko i wyłącznie do jedzenia czekolady. Załóżmy, że Twoje zapotrzebowanie energetyczne wynosi 1800 kcal – tyle powinnaś jeść aby utrzymać aktualną wagę. Chcesz schudnąć – musisz obciąć kalorie. Dietetycy zalecają cięcia rzędu 20-15 %. Jak to się ma do Twojego menu?

20% z 1800 = 360 

Waga zacznie spadać, gdy będziesz jeść ok. 1500 kalorii dziennie. Twój jadłospis będzie wyglądać mniej więcej tak:

 

Długo tak nie pociągniesz. Będziesz senna i rozdrażniona. Pojawiają się problemy z pamięcią i koncentracją, a po miesiącu zaczną Ci wypadać włosy! Wyniki badań będą tragiczne! Czekolada, choć smaczna nie posiada żadnych wartości odżywczych. Na próżno w niej szukać witamin czy minerałów, za to symboli pod dostatkiem! E 476, E 223, E 457. A do tego mnóstwo tłuszczu i cukru – czyli dwóch największych wrogów szczupłej sylwetki! To nie koniec złych wiadomości!

Znikoma podaż białka może doprowadzić do utraty masy mięśniowej. Mam nadzieję, że jesteś świadom  tego z czym to się wiąże. Owszem, stracisz na wadze ale Twoje ciało będzie wyglądać tragicznie! Nie wspominając o kondycji metabolizmu. Przemiana materii zostanie spowolniona na maksa!

Trzeci, aczkolwiek równie ważny aspekt – poczucie sytości. Spójrz jeszcze raz na zamieszczoną przeze mnie grafikę i odpowiedz mi na pytanie – czy odżywiając się w ten sposób zaspokoisz głód? Zobacz, co mógłbyś zjeść w zamian.

Nie wiem jak Ty, ale ja wybieram opcję nr 2. Zdrowe i racjonalne odżywianie, w którym nie brakuje miejsca na przyjemności!

Zjeść ciastko i mieć ciastko 

Jeżeli chociaż raz w życiu byłaś na diecie, wiesz że zakazany owoc smakuje najlepiej. Im więcej restrykcji w diecie, tym większe ryzyko efektu jojo. Dlatego przygotowałam dla Ciebie coś ekstra. Metodę, która:

  • pozwoli Ci cieszyć się smakiem ukochanych słodyczy, a jednocześnie zrzucić nadwagę!

Czekolada, umiejętnie wliczona w bilans kaloryczny zaspokoi kubki smakowe, uchroni przed wilczym głodem a dodatkowo przyspieszy redukcję! Nie wierzysz? Wróć do czasów stosowania restrykcyjnych diet odchudzających – dukana, kopenhaskiej itd. Na początku, rewelacja. Waga spada jak szalona, ciuchy coraz luźniejsze! Problem pojawia się po dwóch/trzech tygodniach od ich zakończenia. Napad na kuchnię, a konkretnie na szafkę ze słodyczami. Tycie! Najprościej mówiąc, efekt jojo. Wygłodniały organizm zaczyna magazynować każdą dostarczoną mu kalorię, a Ty przybierasz na wadze!

Słodycze – jak je jeść i chudnąć?

Odpowiedź jest prosta: z umiarem. Jeżeli nie wyobrażasz sobie życia bez słodyczy, wprowadź w życie metodę 80/20. Co to oznacza? 80% Twojego menu powinna stanowić żywność nieprzetworzona:

  • świeże warzywa i owoce
  • ciemne pieczywo
  • gruboziarniste kasze
  • brązowy ryż
  • płatki owsiane
  • tłuste ryby morskie
  • chude mięso
  • jaja
  • orzechy i nasiona
  • oliwa z oliwek
  • fermentowane produkty mleczne

Pozostałe 20% możesz zarezerwować na przyjemności – batona do popołudniowej kawy czy gałkę lodów zjedzoną w ramach drugiego śniadania.

Niskokaloryczne słodycze do kawy. Kupisz je w każdym spożywczaku! 

  • Lód Big Milk – 75 kcal
  • Lód Zapp – 85 kcal
  • Lód Big Mil Trio – 85 kcal
  • Baton MilkyWay – 97 kcal
  • Czekoladka Kinder – 71 kcal
  • Jajko Kinder – 113 kcal
  • Prince Polo Classic 17,5g – 93 kcal
  • Żelki Haribo (15 sztuk) – 103 kcal
  • Lizak Chupa-chups – 44 kcal
  • Baton Duplo – 99 kcal
  • Kawałek ciasta drożdżowego (40 g) -150 kcal
  • Galaretka owocowa (200 g) – 110 kcal
  • Rafaello (kulka) – 67 kcal
  • Ciastko Hit – 45 kcal
  • Cukierek Dumle – 37 kcal
  • Ciastko Delicje – 55 kcal
  • Ciastko Oreo – 51 kcal
  • Ptasie Mleczko (kostka) – 55 kcal
  • Milka Czekolada Mleczna (1 pasek) – 88 kcal
  • Baton Bounty (1 kawałek) – 139 kcal
  • Baton Twix (1 paluszek) – 125 kcal
  • Baton Ameo – 128 kcal
  • Baton Kinder Buneo (1 paluszek) – 126 kcal
  • Baton Dobra Kaloria – 113 kcal
  • Beza (1 duża sztuka) – 39 kcal
  • Ciastko Misie Lubisie – 117 kcal

Racjonalne podejście do odchudzania

Odchudzanie sprowadzające się do eliminacji pewnych produktów spożywczych – z wykluczeniem nietolerancji czy alergii pokarmowych jest pozbawione sensu. Prędzej czy później doprowadzi do efektu jojo. Ociupina słodkości nikomu jeszcze nie zaszkodziła. Wręcz przeciwnie! Pozwala zachować zdrowe relacje z jedzeniem! Pamiętaj, żadna przesada nie jest dobra. Obsesyjne liczenie kalorii oraz kontrolowanie makroskładników może doprowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. Ortoreksji, bulimii lub anoreksji. Zdrowy rozsądek – niech to hasło stanie się myślą przewodnią Twojej redukcji!

Powodzenia! 

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *